2012/12/11

Chocolates!

Dziś czekolada przetopiona do słitaśnej formy :)
Na wypełnienie foremki potrzeba mi było 1 czekolady. Na te poniżej nie mogę narzekać :)
Nadzieniem może być praktycznie wszystko :D Ja użyłam tego co było pod ręką: wiórki kokosowe, zmielone orzechy włoskie, migdały, pianka z ptasiego mleczka, żelki, miód, chili, sól.
Z niektórymi dodatkami, np. miodem, trzeba robić dwuetapowo (smarowanie dna i ścianek pierwszą warstwą czekolady -> lodówka -> miód -> lodówka -> druga warstwa czekolady -> lodówka).
Średnio polecam rozpuszczanie czekolady w mikrofalówce :P Najlepsza jest tradycyjna metoda na gotującej się wodzie :)
Podsumowując, uważam że jak na pierwszy raz nie wyszło źle ^^
Niby nic takiego, a jaka fajna zabawa :P Takie kucharzenie to ja rozumiem! ;)P
Nie mogę się doczekać by komuś takie zrobić! ^^


Oto efekty:
(powiększenie po kliknięciu w obrazek)







(z chili)




(z migdałem)


6 komentarzy:

  1. Dżon Trawolta11/12/12 23:50

    No no, i pomyśleć że nie tak dawno ledwie wodę gotowałaś =P Ktoś tu odkrywa kulinarny talent :D Bardzo ładnie. To ja zamawiam. Tak z...kilogram na spróbowanie ^^ A foremki są słit.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dogadzasz sobie ;D Ej spadaj dżon, ja jestem pierwsza w kolejce!

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoko! starczy dla wszystkich ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Dżon Trawolta12/12/12 00:06

    Pierwszy napisałem :P Too late!

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle Ula, ładnie tu u ciebie ostatnio. :) A ludki słodziachne;3
    om nom nom "szarpał(a) bym jak reksio szynkę" xDDDD

    OdpowiedzUsuń